This is Photoshop's version of Lorem Ipsn gravida nibh vel velit auctor aliquet.Aenean sollicitudin, lorem quis bibendum auci. Proin gravida nibh vel veliau ctor aliquenean.

FOLLOW ME ON INSTAGRAM

+01145928421
mymail@gmail.com
  • No products in the cart.

Blog

WordPress dla zielonych – recenzja kursu

WordPress by Ewelina Muc

22 lutego na moim fb fanpage pojawiła się pierwsza recenzja kursu „WordPress dla zielonych”. Ponieważ od tego czasu trochę zdążyłam się trochę przepoczwarzyć stwierdziłam, że czas na aktualizację. Dzisiejsza recenzja pisana jest z punktu widzenia mnie mądrzejszej w tym całym WP.

WordPress początek bloga

Nieco ponad rok temu, nie miałam pojęcia co to ten WordPress jest. Wiedziałam tylko, że co mądrzejsze ode mnie kobiety wykorzystują go do robienia pięknych stron. Miałam wtedy taki etap, że wchodziłam, czytałam i oglądałam, na co piękniejsze i mądrzejsze blogi, a że mam jak to mój mąż zgrabnie określa „10 wiatrów w tyłku” zapragnęłam mieć własny blog. Nie miałam jeszcze pojęcia o czym będę pisać, i czy się do tego nadaje, ale piękno innych stron zakorzeniło we mnie to pożądanie :) Gdy teraz sobie tak przypominam, to moją wyszukiwarkę bombardowałam frazami „wordpress co to jest” , „jak działa wordpress” i inne takie. I podejrzewam, że dlatego niedługo później facebook podrzucił mi reklamę kursu Eweliny „WP dla zielonych„. Teraz chce mi się z tego śmiać, bo jak wspomniałam czuje się dużo mądrzejsza niż rok temu i traz wiem, że reklamy w internecie podsuwane mi są dlatego, że wcześniej czegoś szukałam w wyszukiwarce, ale wtedy był to dla mnie znak od niebios komunikujący mi : Dziewczyno do dzieła! Długo się nie zastanawiałam i kurs kupiłam w I edycji. I jestem z tego dumna.

Dlaczego ten kurs

Wtedy odpowiedziałabym : Bo sam stanął mi na drodze, bo nie było innych, nie szukałam dalej. Sam fakt, że była to moja pierwsza styczność z kursem przez internet, który nauczy mnie czegoś czego naprawdę chcę się nauczyć, przyprawiała mnie o bardzo przyjemną gęsią skórkę. Teraz wiem, że powstał nie jeden kurs na temat WordPressa. Nie sprawdzałam, nie korzystałam, bo wychodzę z założenia, że nie zmieniam tego co jest dobre. Gdyby kurs był do bani, na pewno poszukałabym innych rozwiązań, albo rzuciła ten cały wordpress w cholerę. Jak widzisz tak się nie stało :) Ponadto jak dla mnie, nie kupujesz tylko kursu ale osobę która go stworzyła. Oczywiście tylko w przenośni. Zawszę wierzę, że pewne osobowości się przyciągają, inne odpychają. I nie wyobrażam sobie siebie u kogoś innego jak nie u Eweliny, bo wydaje mi się, że nadajemy na tych samych falach. Ponadto cierpliwość Eweliny do mnie jest nie oceniona. Myślałam, że jak obsługuje Open office i potrafię wyszukać coś w google to znam się na komputerach. No nie bardzo ….. Nie tylko się nie znałam, ale wpadałam w panikę za każdym razem gdy coś wyszło mi nie tak jak na filmie instruktażowym ( tak naprawdę na instrukcji było dobrze, ja strzelałam gafy z niedopatrzenia :) ). Pomoc Eweliny była zawsze nieoceniona. No i spokój … tylko spokój może Was uratować.

Blog początek

Z kursem WP dla zielonych, stworzyłam najpierw pierwszego bloga, pomoc firmową dla mamy. Gdy dziś na niego patrzę, widzę jego każdą niedoskonałość i prostotę, ale … jest piękny. Jest moją krwawicą i królikiem doświadczalnym. I pomimo iż porzuciłam jego rozwój, ponieważ po drodze narodziła się Qursantka, a koncepcja na firmowy blog trochę uległa zmianie, to wspominam jego tworzenie z łezką w oku. Wiem też, że gdyby nie on ( i parę innych czynników po drodze), Qursantka, nie wyglądałaby tak jak dziś.

Wnioski

Z mojego doświadczenia wynika, że kurs najlepiej przejść dwa razy … minimum. Po pierwsze dla dobrego utrwalenia wiadomości, po drugie, zawsze zauważysz coś czego nie widziałaś wcześniej (dość częste zjawisko w kursach, książkach i edukacji w ogóle). Oprócz samego „postawienia bloga” Ewelina dodała fantastyczny moduł : „Rozwój strony”, i jest to coś, czego wiem, że zabrakło mi przy tworzeniu pierwszego bloga. Pokazuje tam jak zainstalować google analitycs, jest słowo, a nawet dwa o newsletterach (aktualnie z tym walczę), o disqusie (też przede mną). Wniosek na koniec: jeśli myślisz o postawieniu bloga, strony, czy to do celów hobbystycznych czy też do rozwoju swojej firmy, to mogę Ci szczerze polecić ten kurs. Zawiera on niezbędną wiedzę, potrzebne wsparcie, i co tu dużo mówić, jest wart swojej ceny. Nie żałuje ani złotówki na niego wydanej. P.S. Zagraniczne kursy tego typu są naprawdę dużo droższe. A, że nie rzucam słów na wiatr – aktualnie przerabiam teraz drugi autorski kurs Eweliny „Poznaj zachowanie klienta na stronie”, także kolejnej recenzji pewnie też możecie się spodziewać :) A gdybyście mieli do mnie jakieś pytania dotyczące kursu Eweliny piszcie w komentarzach lub na contact@qursantka.com JA życzę Wam miłego WordPressowania !

przy pracy

 

COMMENTS

  • Maj 31, 2016
    reply

    No nieźle z tym „znakiem od nieba” xD Google i Facebook wiedzą co robią targetując reklamy w ten sposób :D
    Co do tego przechodzenia kursów po dwa razy – zależy jaki kurs ;) Ale na pewno warto robić w trakcie dobre notatki, wprowadzać zmiany w życie, ćwiczyć. Praktyka, praktyka i jeszcze więcej praktyki :)

  • Czerwiec 3, 2016
    reply

    Ewelina ma nieziemską moc tłumaczenia, co widać też w jej video tutorialach, ja na kurs z WP się nie zapisałam, bo poznałam go już wcześniej, ale udoskonalam dzięki wskazówkom Eweliny z video tutoriali ;)

  • Czerwiec 3, 2016
    reply

    Ja- współkursanta- tez przeszłam kurs dwa razy…a to dlatego, że zrobiłam dwie strony :) I coś mi się wydaje, że zrobię to jeszcze raz :)

POST A COMMENT