This is Photoshop's version of Lorem Ipsn gravida nibh vel velit auctor aliquet.Aenean sollicitudin, lorem quis bibendum auci. Proin gravida nibh vel veliau ctor aliquenean.

FOLLOW ME ON INSTAGRAM

+01145928421
mymail@gmail.com
  • No products in the cart.

Blog

Wolność finansowa jak ją osiągnąć?

Wolność finansowa

Wolność finansowa to nr 1 na mojej liście celów w 2017 roku. Dlaczego? Ponieważ pod wolnością finansową kryje się kryje się wolność decyzji. I są decyzje ponad tą którą torebkę Burberry wybrać ;) Za wieloma naszymi decyzjami stoją pieniądze. Gdzie i czy w ogóle pojedziemy na wakacje? Wykupimy oryginalne lekarstwa czy zastępcze za pół ceny? Nie mam siły wziąć nadgodzin w pracy , ale muszę bo mam kredyt do spłacenia. W przypadku posiadania wolności finansowej ( czyli wystarczającej ilości miesięcznego przepływu gotówki potrzebnego do życia w obecnym standardzie bez konieczności dorabiania i zmartwień), takie pytania nie istnieją.

Decyzja A

Aby zrealizować swój plan, musiałam po pierwsze podjąć jak najbardziej świadomą decyzję o tym, że wolność finansowa jest na pierwszym miejscu. To pociągnęło za sobą szereg kolejnych działań takich jak chociażby zapanowanie nad domowym budżetem. Wszystko po to by znać swój aktualny stan przychodów i wydatków. A umówmy się wydatki zazwyczaj znajdują się poza naszą kompletną kontrolą.

Decyzja B

To co u mnie zawsze następuje po świadomym podjęciu decyzji jest edukacja na dany temat. Publikacji na temat finansów w internecie jest coraz więcej. Książek, ku mojej uciesze też wydawanych jest coraz więcej. Zaczynałam lata temu od serii „Bogaty ojciec, biedny ojciec” (przeczytałam każdą książkę tego autora). I powiem szczerze … nic więcej się w między czasie nie wydarzyło. To znaczy samo czytanie nie uczyniło mnie bogatszą. Chyba że o przeczytane książki. Popełniłam straszny błąd – nie działałam. Choć akurat w przypadku porad „Bogatego ojca” było dla mnie wyjątkowo ciężkie zacząć inwestować w nieruchomości mając dwadzieścia kilka lat bez stałego zatrudnienia (nikt nie da mi kredytu).

Weryfikacja

Zaczęłam weryfikować zdobywaną wiedzę i uczyć się coraz więcej, pochłaniając kolejne publikacje. Okazało się jednak, że ani nie mam zamiaru inwestować w nieruchomości, ani grać na giełdzie. Jedyne do czego czułam jako taką „miętę” było prowadzenie biznesu. Pierwszy biznes założyłam po otrzymaniu (dziś wiem jak bardzo złej) rady księgowej. Księgowa posiadała pewną ograniczoną wiedzę i kompletnie nie miała szerszego spojrzenia na temat mojego potencjalnego wejścia na drogę biznesową. Skracając to – wtedy mogło się obyć bez tego założenia biznesu.

Po kilku latach (ale niestety nie pięciu kiedy znowu wskakuje się na niższy ZUS), założyłam firmę z koleżanką. Ona z niższym ZUSem ja z pełnym. Miałyśmy sporo zapału, niestety za mało wiedzy. Przeinwestowałyśmy. Po roku działalności, z wielkim hukiem biznes zamknęłyśmy. Fakt ten opłakiwałam kilka tygodni.

Decyzja C

Mimo to na przestrzeni tych lat – wzlotów i upadków, wiedziałam, że moim głównym celem jest wolność finansowa. I dopiero kiedy wzięłam sprawy w swoje ręce, stwierdzając, że dłużej już tak być nie może, zobaczyłam światełko w tunelu. W cudowny sposób, który nazywam „przyciąganiem”, zaczęły się pojawiać w moim życiu sytuacje i osoby, które krok po kroku przeprowadzały mnie przez moje kolejne biznesowe bariery. Dostrzegłam, że najwięcej ograniczeń jest we mnie. Że pod osłoną wiecznie roześmianej, otwartej kobiety jest nieśmiała i nie pewna dziewczynka. Oswajanie tej dziewczynki to proces, który wciąż trwa. Ale wiem, że jestem na dobrej drodze.

Działaj !

Wyryłam w swojej pamięci cytat „Za rok będziesz żałować, że nie zaczęłaś dziś”, i od roku brzęczy mi on w głowie. Dziękuje sobie sprzed roku, że wtedy zaczęłam. Że nie wrzuciłam pomysłu na całe to blogowanie między pozostałe milion pomysłów na minutę. Blog prowadzi mnie do coraz to nowszych obszarów prywatnego i biznesowego życia. Głównie dlatego, że już się nie zatrzymuje. Idę przed siebie. Czasem jest to wolniutki spacer, a czasem sprint, ale gdy nadarza się okazja – korzystam z niej. Kto wie, może już się nie powtórzy? Pracuje nad wolnością finansową. Ty też możesz.

Twoja decyzja

Teraz czas na Twoją decyzję. Chcesz założyć swój biznes? A może już masz własną firmę, która jeszcze nie przynosi ci dochodów? Przedstawię ci kogoś kto pomoże ci w zmianie tej sytuacji. Od kilku tygodni mam zaszczyt współpracować z tą osobą i jest nią Aga z „Kobieta i firma”. Rozpracowuje ona kobiece biznesy tak by przyspieszyć twoją drogę do zarabiania. Połączyłyśmy siły. I tak powstała wyjątkowa oferta masowego rażenia ;) Aga oferuje kurs , który naszpikowany jest bonusami ode mnie. Nie zastanawiałam się ani minuty nad czy zaproponować ci ten kurs. W dodatku mam przyjemność dołożenia swoich prezentów jeśli dokonasz zakupu za pomocą TEGO linku . W zależności od wybranej przez ciebie wersji : dokonam audytu twojego fan page, wykonam mini biznes plan, lub przeszkolę cię 1:1 z reklam na facebooku. O szczegółach bonusu przeczytasz w tej ZAKŁADCE. Kurs jest w sprzedaży do 29 stycznia i rusza już 2 lutego.

Działajmy razem

Samotne działania może i zaprowadzą cię do celu, ale na pewno znacznie wolniej niż byś tego oczekiwała. Jeśli znajdziesz osobę, która znajduje się w miejscu do którego ty chcesz dotrzeć to nie zastanawiaj się ani chwili dłużej czy podążać jej śladem.  Jeśli znasz choć jedną osobę, której może przydać się ten artykuł, prześlij go jej lub udostępnij na swoim profilu. Dziękuje i życzę ci dotarcia do wolności finansowej w ekspresowym tempie. Bo tu wiele zależy od nas :)

 

 

COMMENTS

  • Styczeń 18, 2017
    reply

    Bardzo ciekawy artykul

  • Styczeń 18, 2017
    reply

    Pewnie gdyby nie ta firma, której nie udało się utrzymać wszytsko potocztło by się inaczej. Wierzę, że wszystko jest po coś:) Zgadzam się całościowo, że najważniejsze to podjąć decyzję i działać ku jej realizacji. Powodzenia osiągnięciu zamierzonego.

  • Styczeń 26, 2017
    reply

    Ela

    Dziewczyno, dziękuję za Twoje słowa. Wiesz i ja mam tyle pomysłów na minutę… Najlepsze pojawiają się gdy wędruję z odkurzaczem po cudzych mieszkaniach. Kiedyś wstydziłam się tego, że sprzątam. Teraz mówię, że wciąż nie lubię mojej pracy, ale daje mi ona możliwość rozwoju. Podcasty, książki, nagrania … tego wszystkiego słucham podczas pracy. Nie jestem jeszcze na tym etapie, aby rozpoczynać kurs z Tobą i z Agą, która świetnie działa. Wierzę jednak, że z tym roku zrealizuję swoje marzenie o tym, aby powoli, małymi, malutkimi krokami przejść na zarabianie w domu i tworzenie własnych produktów. Wówczas wpadnę do Was po dawkę wiedzy i motywacji :)

  • Luty 2, 2017
    reply

    Pierw moim celem była umiejętność przeżycia bez środków otrzymanych od mamy. Mimo że nie były duże, to jednak czułam się uzależniona. Podjęłam bardzo szybkie działania i od wyznaczenia celu w ciągu miesiąca/dwóch nie musiałam więcej wysłuchiwać co powinnam, bo byłam już Panią swojego Losu. Teraz pojawia się przede mną kolejne wyzwanie – osiągnięcie wolności finansowej, tak by móc spędzać czas z dzieckiem (które jest w drodze). Z tym że pomysł, który mam, wymaga ode mnie dodatkowo przełamania pewnych bodźców i ciągle powtarzam sobie, że jestem na dobrej drodze…
    Dziękuję Ci za Twój wpis, pomaga, pobudza, motywuje. :)

POST A COMMENT