This is Photoshop's version of Lorem Ipsn gravida nibh vel velit auctor aliquet.Aenean sollicitudin, lorem quis bibendum auci. Proin gravida nibh vel veliau ctor aliquenean.

FOLLOW ME ON INSTAGRAM

+01145928421
mymail@gmail.com
  • No products in the cart.

Blog

Podbić instagram – Wywiad

Podbić instagram

Na co dzień oglądamy piękne zdjęcia, z licznymi filtrami, niektóre kompletnie odrealnione. Oglądamy i wzdychamy. Zazdrościmy modelkom z instagrama karier, innym – podróży, a także tego co kto jadł na śniadanie ( i gdzie ). Mój staż na instagramie liczony jest w latach, ale to na profilu prywatnym. Do dziś opublikowałam na nim 739 zdjęć, obserwuje 502 osoby a mnie obserwuje 357 (może i mało, ale należę do tych osób, która robi „wietrzenie” znajomych także na instagramie, to znaczy, że raz na jakiś czas usuwam podejrzane konta, albo tzw. konta duchy, na których od miesięcy nic się nie dzieje). Ponieważ jestem z instagramem związana długo, a swego czasu moja miłość do niego była większa niż do facebooka, postanowiłam pokazać Wam to medium od innej strony. Od strony osoby, która jest na nim wystarczająco długo by zauważyć zmiany.

Ona i instagram

Ona – Czyli Marta. Pojawiła się na mojej liście osób „do obserwowania” przez bliską koleżankę.  Była dla mnie fenomenem, gdyż jej profil wyglądał tak jak większość profesjonalnych zagranicznych profili. Publikowała to co lubiłam najbardziej (ładne zdjęcia, jedzenie, ładne zdjęcia) ;) i do tego była polką mieszkającą w Polce! (w tamtym czasie nie obserwowałam żadnych polskich profili z wyjątkiem znajomych) Marta zgodziła się udzielić mi wywiadu. Myślę, że wyszła z tego całkiem ciekawa historia, która pokazuje, że sukces, czasem osiąga się przypadkiem robiąc to co się kocha i pozostając w zgodzie ze sobą samym.  Zapraszam do lektury:

Wywiad

Qursantka: Jak i kiedy zaczęła się Twoja przygoda z instagramem?

MartaBlana: „Romans” z Instagramem zaczął się jakoś w 2012 roku, chyba jak zaszlam w ciążę. Nie ukrywam ze zabijałam nudę, ale poczatki były super. Poznałam wtedy wiele fajnych osób, to nie było to Insta co teraz. Byliśmy jak przyjaciele, nie było rywalizacji o lajki itp. byliśmy sobą. Dzieliliśmy ze sobą sukcesy, porażki, z biegiem czasu z popularyzacja Insta zaczęło sie psuć . Mój profil od poczatku pokazywał mój świat jakim jest , czyli z jedzeniem.

Q: Powiedziałaś i tu muszę się zgodzić, że insta zaczęło się psuć, jak?

MB: Teraz instagram to ilość „lajków” i „followersów” i kto komu skomentuje. Wcześniej było tak po „przyjacielsku”. Teraz jest takie lukrowanie, a nie daj Boże ktoś coś negatywnie napisze.

Q: W jaki sposób zdobyłaś tak dużą publiczność (ponad 6000 obserwatorów)?

MB: Nie wiem jak to sie stało ze aż 6000 osób mnie obserwuje. Duża zasługa chyba nie tyle co w wypiekach, tylko w tym że pokazuje prawdziwe życie, nie lukrowane tylko realne. Wystawia mnie to czasem na fale krytyki, ale mam dystans do siebie. Na Instagramie każdy ma swoje zdanie i może je wyrazić. Choć instagram jest dziwnie skonstruowany.

Q: Czy teraz jest trudniej pozyskać publiczność niż 4 lata temu?

MB: Nie przywiązuje wagi do tego ile osób mnie obserwuje. Wychodzę z założenia, że kto chce to to zrobi :) A jeśli chodzi o to, czy trudno jest pozyskać nowych, teraz są podobno programy, które „pomagają” zdobyć nowych followersów, tak więc sama widzisz jak to się zmienia. Jeśli ktoś ma „parcie na szkło” to skorzysta.

Q: Wspomniałaś o krytyce, czy dotknęła Cię ona bezpośrednio? 

MB: Bezpośrednio fala krytyki mnie nie dotknęła. Obserwuje tylko co się nieraz dzieje. Jedna coś napisze negatywnego, „wirtualne koleżanki bronią i psioczą”. Sama wiesz, im więcej bab w jednym miejscu tym gorzej… Ja z kolei, nienawidzę kopiowania czyjegoś stylu, życia, zdjęć, gdy wchodzę na czyjś profil łatwo można się zorientować, że to kopia.

Q: Czy od początku miałaś na siebie pomysł?

MB: Bardzo lubiłam i lubię przygotowywać słodkości jak i wytrawne rzeczy , sprawiało mi radość robienie fotek tego i publikowanie. Taka cząstka mojej pasji. Będąc w ciąży miałam dużo wolnego czasu, robiłam przeróżne rzeczy w kuchni. Gdy Blanka przyszła na świat to bałam się że nie będę miała kiedy rozwijać swojej pasji , jednak udało się to pogodzić. Teraz godzę ze sobą dom- hobby -pieczenie- pracę i Blanke. Jednak się da i to daje powera :)

Q: Od niedawna rozpoczęłaś działalność, skąd pomysł na MBSweets?

MB: MBSweets wyszło z dnia na dzień. Impuls dała mi pewna osoba której chciałam ”wisieć na ogonie” hehe. Taka rywalizacja mała, ale suma sumarum nawet fajnie wyszło.

Q: Skąd czerpiesz inspiracje na te słodkie dzieła sztuk?

MB: Inspiracje czerpię głównie z gazet tematycznych, internetu, ale także instagram. Ale bardzo często staram się dać cząstkę siebie co mnie wyróżnia. Jak już wspomniałam nie lubię kopiować. Lubię też sama kombinować. Nikt nie uczył mnie piec, zdobić, wszystkiego nauczyłam się sama przez obserwację, bądź metodą prób i błędów.

Q: Jakie masz najbliższe plany związane z rozwojem?

MB: Z rozwojem? Sama nie wiem jak to się potoczy. Jestem aktywna zawodowo w innej dziedzinie zupelnie nie zwiazanej z pieczeniem. Chciałabym się bardziej rozwinąć bo popyt na tego typu rzeczy jak zauważyłam jest bardzo duży. Biznes ślubny nawet mnie dotknął, ale niestety nie mam możliwości sprostać na razie tego typu zamówieniom. Czas pokaże czy coś z tego wyjdzie. Chciałabym bardzo, mój mąż też mnie wspiera, ale musiałabym zrezygnowac z pracy zawodowej, a na dzien dzisiejszy sie boję ;)

 

MB

MB1

MB3

MB2

 

Źródło: www.instagram.com/martablana

Zaparaszam również na : Facebook Marty

COMMENTS

  • Sierpień 2, 2016
    reply

    Ja najbardziej ze wszystkiego lubię instagram. A co do selekcji, to tak, usuwam konta które są podejrzane, te które już nic nie publikują a przede wszystkim te które zaczynają publikować zdjęcia które są nie do przyjęcia. Szczególnie na pierwszym miejscu nie lubię kont z milionem zdjęć dzieci…… Fajny wywiad :) Pozdrawiam :)

  • Sierpień 2, 2016
    reply

    Ja zauważyłam, że luzie wolą zdjęcie lodów, niż pomników ;) Pozdrawiam!

POST A COMMENT